Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charakteryzacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charakteryzacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2013

Wracam do żywych ! Sesja zaliczona wzorowo! Ciężka praca jak zawsze się opłaciła ;) Nareszcie mogę leniuchować i pisać bloga ;P 

Dzisiaj dalszy ciąg metamorfoz, po cioteczce i dziadku przyszła pora na zamianę kobiety w mężczyznę. Moją modelką była kochająca buty (tak samo jak ja) Agnieszka ;) 
Zaliczenie polegało na zrobieniu odpowiedniego modelunku i zarostu. Można było kleić co się chce - wąsy, brody czy  baki  ale oprócz tego należało stworzyć obowiązkowy kilku dniowy zarost ,który wykonywałam za pomocą specjalnych farb w 3 kolorach i gąbeczki. 
Należało zrobić bardzo dużo punkcików na skórze aby wyglądało to realistycznie. 
Było to bardzo trudne ponieważ każde za mocne przyciśnięcie gąbki tworzyło straszne plamy i trzeba było zaczynać wszystko od nowa . 
Aga ma delikatne rysy twarzy więc postanowiłam zrobić z niej zniewieściałego malarza. 
W tym celu charakteryzacje zaczęłam od brwi . Moja modelka miała  na nich makijaż pernamentny i musiałam jakoś go ukryć. Na specjalny klej przyklejałam włosek po włosku do jej naturalnych brwi. Chciałam uzyskać efekt lekkiej krzaczastości;) Następnie nożyczkami wymodelowałam je aby były mniej więcej symetryczne . Ten etap zajął mi jakąś godzinę. 
Po zrobieniu modelunku wzięłam się za zarost. Zdecydowałam się na baki. Całą żuchwę pokryłam też kilku dniowym zarostem wykonanym za pomocą gąbeczki. Na koniec również z prawdziwych włosów ( bo z nich były też brwi i baki) zrobiłam sexy bródkę. Namalowałam klejem kształt jaki chciałam uzyskać i  nakładałam na niego drobno pocięte włoski. Czas trwania pracy ok 4 godz. 
Śmiechu było co nie miara gdy Aga pokazała się w pełnej stylizacji.

Mam nadzieję , że się spodoba . Za kilka dni nowy post . BUZIAKI










środa, 22 maja 2013

Na początku życzę sto lat mojej ulubionej modelce i siostrze ciotecznej - Agacie Woźniak! Dziś pokaże wam jej pierwszą sesje zdjęciową pt ,,Gaja zielona ziemia'' czyli moją pierwszą pracę semestralną w WSA.W końcu będziecie mogli zobaczyć mój projekt w całej okazałości;) Agata nie zapomni tego kostiumu do końca życia;P

Przygotowania







Sesja















środa, 15 maja 2013

Witajcie, dzisiaj mam wam do zaprezentowania ostatni etap mojej pracy.
Na samym początku gorset miał być czerwony tj góra spódnicy. Po większym rozeznaniu zauważyłam, że zabraknie mi jednak śmieci w tym kolorze. Postanowiłam więc że będzie on niebieski. Wykonałam go w całości z opakowań po makaronie Lubelli, ponieważ zależało mi aby był jednolity. Wycinałam tylko prostokąciki z pomysłami na przepis;) Zrobienie gorsetu zajęło mi ok 7 godzin. Na początku był trochę za długi ale tylko po to aby przed sama sesja zdjęciowa dopasować go do całości stylizacji. 
Na samym końcu zrobiłam wielką kokardę z opakowań do przesyłek kurierskich i umieściłam ją z tyłu na łączeniu spódnicy z gorsetem.

Jeżeli chodzi o makijaż i fryzurę nie miałam pomysłu aż do dnia przed zaliczeniem. Na początku zrobiłam kapelusz ale moja modelka wyglądała w nim jakby owce pasła na łące. Narobiłam się i nic z tego nie wyszło a w efekcie popsułam słomkowy kapelusz i wywaliłam go do śmietnika ;( I wyszło jak zawsze, olśniło mnie w ostatnim momencie przed pójściem spać. Razem z moim chłopakiem i siostrą cioteczną robiliśmy 4 wielkie kolorowe kule na głowę, które wyszły genialnie! Do tego zrobiłam jeszcze parę kolorowych kolczyków i był po prostu czad! O to mi chodziło!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć a relacja z sesji już w kolejnym poście.















niedziela, 12 maja 2013

Dzisiaj kolejny etap. Po zrobieniu stelaża wzięłam się za jego ozdabianie.Kupiłam wiele styropianowych kulek o różnej wielkości. Za pomocą rozgrzanego noża poprzecinałam je na pół. Każdą z kulek ozdabiałam plastikowymi śmieciami.Na początku zrobiłam dwie wersje - gładką i drapowaną, ta druga dużo bardziej mi się spodobała i przy niej zostałam.Każdą z udrapowanych kulek przyklejałam do siatki podtynkowej.Kolory układałam na przemiennie - żółty, niebieski,czerwony,zielony i tak od największej do najmniejszej.
Górę spódnicy wykończyłam czerwonymi opakowaniami po zacierku;)
Zrobienie tego zajęło mi dużo czasu- bo około miesiąca dzień w dzień. Najwięcej schodziło się z drapowaniem. Mniej więcej największą połówkę kulki robiło się do 40 minut. Cieszę się,że nie muszę tego drugi raz robić bo palce od razu odmówiły by mi posłuszeństwa;) ale z efektu końcowego byłam bardzo zadowolona.






I spódnica gotowa!




sobota, 11 maja 2013

Dzięki bogu już weekend! Chciało by się powiedzieć, że nic nie będę robić ale niestety tak się nie da ;)

Chciała bym wam pokazać moją pierwszą prace semestralną w WSA i etapy jej realizacji. Tematem dla całej grupy była ,, Gaja zielona ziemia" czyli szeroko pojęty recykling. Temat trudny ale bardzo rozwijający wyobraźnie. Na początku miałam różne pomysły. Myślałam aby zrobić projekt z papieru,gazet,czy chusteczek higienicznych ale po namyśle wydało mi się to niezbyt trwałe , a moim założeniem przy każdej pracy jest to aby służyła na wieki ;) Następnie myślałam o workach foliowych, gumie a nawet słomkach do picia ale tez nic z tego nie wyszło. Aż mnie olśniło! Przecież jeżeli recykling to śmieci! i od tego momentu zaczęłam je zbierać w domu,u rodziny,znajomych a nawet na ulicy. Wszyscy się w to bardzo zaangażowali. Nawet sąsiedzi, którzy sami z siebie przychodzili i dawali mi co mieli chociaż mogli olać sprawę. Myślicie sobie pewnie ze moja praca bardzo śmierdziała ;) otóż nie, robiłam selekcje. Wybierałam tylko opakowania po produktach które nie dawały zapachu były to między innymi: etykiety z butelek, opakowania po papierze toaletowym, ryżu, makaronie, zacierkach, herbacie, cukierkach itd. Ale ciągle było mi mało plastików;( Zmieniło się to dzięki przedszkolu w Milanówku i pani Ewie bo dzięki  nim dostawałam tyle worów ze śmieciami że prawie uratowała bym planetę przed zagładą ;) 

Chciałam zrobić coś w stylu sukienki balowej i udrapować na niej śmieci. Chciałam również aby była w żywych kolorach - czerwonym, niebieskim, zielonym i żółtym, ponieważ to one kojarzą mi się z naszą planetą.

Swoją pracę zaczęłam od stelażu , który został wykonany ze starego paska, drutów aluminiowych, siatki podtynkowej i kleju na gorąco w którym się tak wtedy zakochałam że został moim ulubionym narzędziem pracy i jestem z tego bardzo znana ;)  

Początki zbieractwa;)







   Zaczynamy stelaż